W sumie też nie wierzę w polityczne zmiany na szczeblu regionalnym. Ale też - w pewnym sensie - jestem politycznym analfabetą. Acz znam ludzi w moim wieku
Zmiany obserwuję wbrew pozorom, ale z czego one wynikają? Z takiego pozytywistycznego przesądu. Np. - wyleciało mi z głowy nazwisko - historyczka bodajże, kobieta, która dzieciakom z podstawówki przybliża historię miasta. chyba raz w tygodniu, za friko (?). Gdzieś tam wyjeżdżają, w okolice. zwiedzają jakieś zabytki. W pewien sposób wirtualnie obejmują patronat nad zapomnianymi zabytkami we Wschowie. To pewnie nie jest jedyna osoba. Pewnie jest ich więcej. Na pewno.
Ratowanie Wschowy od wielkich kroków jest oczywiście możliwe. Udowodniły to rewolucje. Ja jestem znowu niedowiarkiem i ufam małym krokom, ale do celu. Bicie piany i populizm jest szkodliwy
serdecznie pozdrawiam

